#70 Czechy w trzy dni

Dzień 1.

Efektem ubocznym bliskości Wrocławia do Czech jest brak nowych miejsc do zwiedzenia w pobliżu granicy. W efekcie dojazd trwał dobrych parę godzin, z krótkim postojem w okolicach Szklarskiej Poręby.

Dopiero miejscowość Ustek stała się pierwszym miejscem postoju. W planie był pobliski zamek, ale okazało się, że jest on położony z dala od drogi i wymaga długiego dojścia. Skończyło się na pysznej pizzy i kilku zdjęciach urokliwej zabudowy.

Oraz nietypowej miniatury.

 

Równie przyjemne wrażenie zrobiły Litoměřice, już z daleka zachęcające do zwiedzania.

A im bliżej centrum tym było lepiej.

 

Trudno ocenić czy poza centrum miasto było równie atrakcyjne, ale z pewnością warto było się tam zatrzymać. To samo tyczyło się zamku w Nelahozeves, aczkolwiek tam trafiłem tuż przed zamknięciem bram. W efekcie rzuciłem okiem na kawałek dziedzińca i wróciłem za bramę.

 

Podobnie rzecz się miała z zamkiem Karlštejn – tam też udało się zobaczyć wyłącznie mury. Nie doceniłem tego miejsca. Idealnie byłoby przybyć tam dużo wcześniej i zarezerwować sobie kilka godzin na zwiedzenie wnętrz.

Na pocieszenie został mi widok balonów, startujących w okolicy pobliskiego campingu.

 

Dzień 2.
Po śniadaniu i spakowaniu swoich rzeczy ruszyłem w dalszą drogę, by zatrzymać się w uroczym zamku Křivoklát. Nie był tak imponujących rozmiarów jak poprzedni, ale z pewnością zasługiwał na obejrzenie.

 

Kontrastowo ogromnym rozczarowaniem było miasto Karlovy Vary. Ciężko było o jakiekolwiek miejsce do parkowania, a i widoki nie były zbyt ciekawe. Po kilku okrążeniach odpuściłem na rzecz miejscowości Loket, gdzie udało się bardzo miło spędzić czas.

 

Dla odmiany od zamków udałem się na totalne odludzie, czyli do miejscowości Lukova. Na pierwszy rzut oka był tam jedynie stary, zrujnowany kościół.

Wystarczyło jednak zbliżyć się do okien, by przekonać się o jego niezwykłości. Dokładnie mówiąc o tym, że był to kościół duchów.

 

Po przekąsce ruszyłem dalej w kierunku austriackiej granicy, do zamku na wodzie w miejscowości Svihov, gdzie powitały mnie piżmaki, pływające w fosie zamkowej, oraz ponownie zamknięte bramy. W bonusie zaś pogarszająca się pogoda.

 

Szczęśliwie udało się pojechać samym skrajem burzy i w ogóle nie zmoknąć. W sam raz by spokojnie dotrzeć do ruin w Velhartice.

 

Dalsza trasa biegła przez park, pośród mokrych po deszczu drzew.

 

Z krótkim postojem w miasteczku Prachatice.

 

Dzień 3.
Trampek i namiot zostały na kempingu, a ja udałem się pieszo na zwiedzanie Czeskiego Krumlova. Miasto okazało się idealne do spacerów, choć mimo wczesnej pory już widać tam było turystów. Z pewnością jednak warto było zostawić motor na campingu, bo z parkowaniem było tam bardzo kiepsko.

 

Po powrocie z długiego spaceru spakowałem swoje rzeczy i ruszyłem do Czeskich Budziejowic. Tam znowu skupiłem się wyłącznie na rynku i okolicach.

 

Nieopodal zahaczyłem o zamek w miejscu Hluboka n Vltavou.

 

Ostatecznie zdecydowałem się na powrót do Polski i zatrzymanie się w Kutnej Horze. Wcześniej jednak, zupełnym przypadkiem trafiłem na elektrownię atomową w Temelinie.

 

Kutna Hora już z daleka powitała swoją katedrą.

I resztą zabudowy oraz masą restauracji. Inna sprawa, że jedzenie przebiegało w lekkim stresie. Widać było, że idzie na burzę i jedynym pytaniem jest czy złapie mnie w mieście czy dopiero w trasie.

 

Stało się to za miastem i sprawiło, że odpuściłem resztę zaplanowanych atrakcji, na rzecz powrotu do Polski. Po tradycyjnym zakupie czeskiego wina, w Nahodzie, wjechałem do Kudowy. I tamże przyszło mi błyskawicznie zakładać zestaw przeciwdeszczowy, który towarzyszył mi do samego Wrocławia.

2 uwagi do wpisu “#70 Czechy w trzy dni

    1. Trasa miała potencjał na zrobienie jej w cztery dni, ale prognoza pogody nie zachęcała do przedłużania. Co więcej wtedy musiałbym nocować tuż koło polskiej granicy, czyli dwie godziny drogi od Wrocławia. Tak więc coś za coś.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s