#57 Wiosenny remanent, czyli w czym jeżdżę, cz. 3.

Na dobrą sprawę tytuł powinien brzmieć jesienne zakupy, bo wtedy najlepiej uzupełnia się braki w wyposażeniu. Ale co zrobić gdy dopiero wiosną można przetestować nowe nabytki. W tym sezonie owymi nowościami są kask i spodnie. Jedno i drugie zostało zakupione w 4bikes.pl Darmowa reklama sklepu pojawiła się gdyż owe zakupy bardzo przyjemnie wspominam. Na miejscu nie było problemu z przymierzaniem i kombinowanie, a gdy już w końcu wiedziałem czego chcę udało się zamówić wszystko w przyzwoitej cenie (i bynajmniej nie były to pierwsze udane zakupy w owym miejscu). Tyle na temat sklepu, pora na kilka zdań o sprzęcie.

Nolan N86
Kilka lat spędzonych ze starszym modelem (N84) sprawiło, że polubiłem tę markę i postanowiłem kontynuować znajomość. Z tą różnicą, że tym razem zdecydowałem się na idealnie biały kask, mając nadzieję, że pomoże to się obronić przed upałem. Poza tym N86, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, nie ma deflektora na nos, a blenda umieszczona jest wewnątrz. To pierwsze, jak się okazuje, w niczym nie przeszkadza, a za to sprawia, że okulary mniej parują. Zaś wewnętrzna blenda jest fajniejszym patentem, niż ciemna szybka umieszczona na zewnątrz. Przy wyborze jednym z kryteriów było również bezpieczeństwo – w teście Sharpa ten model dostał 4 z 5 gwiazdek.

Kask dobrze leży na głowie, zapięcie nie sprawia problemu, a wywietrzniki, szybka i blenda działają płynnie. W zestawie znajduje się pinlock i osłona podbródka (przewiewna, co bywa problemem w chłodniejsze dni). Pinlock i wentylacja działają bardzo dobrze. Stopnie regulacji szyby pozwalają na zostawienie sobie małej szczelinki do dodatkowej wentylacji w deszczu. W trakcie opadów woda nie zalega w polu widzenia, ani nie przecieka w żaden sposób. W słoneczne dni blenda pozwala nawet na jazdę pod słońce.

Trudno powiedzieć czy jest to kask dla okularników, bo moje cienkie druciane oprawki wcisną się pod każdy. Nie przeprowadzałem testów z innymi, ale mam wrażenie, że przy grubszych / bardziej delikatnych, mogłoby dojść do uszkodzenia przy zakładaniu. Szczególnie na początku trzeba do tego trochę siły i dużo precyzji. Szczególnie jeśli chce się by okulary odpowiednio leżały za uszami.

Co do hałasu, to można powiedzieć, że to zależy jak wiatr zawieje. Przy niskiej szybie i wysokim deflektorze było głośno, polepszyło się przy wysokiej givi + niskim deflektorze darkojak. Krótko mówiąc, na dłuższe przeloty, z prędkością powyżej 100 km/h, lepiej zakładać stopery. Do jazdy z mniejszymi prędkościami, nie ma takiej potrzeby. W każdym razie z pewnością nie nazwałbym tego kasku cichym.

Spodnie Buse Sunday
Nazwa tych spodni sugeruje, że stworzone zostały z myślą o niedzielnych wycieczkach. Tymczasem są to bardzo dobre spodnie na dalsze wyjazdy – bardzo wygodne i dopasowane. Nawet przy dłuższej jeździe, czy spacerze nic nie ciśnie i nie uwiera. Wprawdzie są wysokie, ale mimo wszystko warto dopiąć do nich szelki. Niezależnie od tego da się je spiąć z kurtką Modeki, dzięki czemu nie ma potrzeby zakładania pasa nerkowego. Nogawki są na tyle szerokie, że można nimi zakryć wysokie buty (np. TCX Infinity)
W zestawie ze spodniami znajdują się miękkie ochraniacze kolan i bioder. Membrana bardzo dobrze sobie radzi w przedziale 9-20 C. Za wentylację odpowiadają dwie wstawki na udach, zrobione z cieńszego materiału. Niestety jednocześnie sprawiają, że mimo membrany, jazda w deszczu nie jest zbyt przyjemna. Dlatego warto jednak mieć pod ręką zestaw przeciwdeszczowy. Jedyne czego mi w nich brakuje to bocznych kieszeni, ale przy tej cenie można im to darować.

Zestaw przeciwdeszczowy Sidi K-Out (Kupiony kilka lat temu, ale dotąd nie opisany.)
Zniechęcony doświadczeniami z Adrenaline Orcan, postanowiłem dla odmiany kupić coś z wyższej półki. Był to strzał w dziesiątkę. Obie części zakłada się szybko i łatwo. Kurtka wyposażona jest w chowany kaptur, co przydatne jest gdy deszcz zastanie nas np. na biwaku, lub spacerze po mieście. Wentylacja jest bardzo dobra, choć trochę wilgoci zbiera się od wewnętrznej strony. Zestaw sprzedawany jest w dwóch wersjach: czarnej i jaskrawozielonej. Zdecydowałem się na tę ostatnią, mając nadzieję, że dzięki temu będę lepiej widoczny w szare deszczowe dni. Minusem jest to, że jasne spodnie dość szybko się brudzą, szczególnie poniżej kolana. Ale to jedyne co mogę mieć do zarzucenia temu produktowi. Z pewnością wart jest swojej ceny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s